FANDOM


Daily Globe (logo)

Daily Globe – gazeta występująca w Grand Theft Auto IV, która konkuruje z gazetą Liberty Tree.

Gazeta nie jest zbyt popularna w Liberty City. Ma ona swoje biuro przy Columbus Avenue w The Triangle w Algonquin. W grze można znaleźć tylko jeden jej egzemplarz. Gazety te kupowane są przez przechodniów w kioskach. Numer kosztuje $1, jednak gracz nie ma możliwości jego zakupu.

W Los Santos gazeta ta również posiada własną siedzibę w Pillbox Hill. Dodatkowo na skrzyżowaniu Vinewood Boulevard i Meteor Street w Centrum Vinewood w Vinewood znajduje się jeden z oddziałów gazety dzielący budynek z restauracją Pizza This....

Gazeta jest notowana na giełdzie BAWSAQ. Numer telefonu do biura tej gazety to 555-0111. Slogan tej gazety brzmi Spinning the latest news.

Dziennikarze Edytuj

Wiadomości Edytuj

Grand Theft Auto IV Edytuj

  • Flasher removed of his "flash" by wanted serial surgeon
    („Ekshibicjonista pozbawiony swojego przyrodzenia przez seryjnego chirurga”)
  • Tourism slumps to all time low as crime soars to new heights
    („Turystyka przeżywa kryzys zaś przestępczość osiąga nowe szczyty”)

Grand Theft Auto V Edytuj

Prasa Edytuj

  • Epsilon Pay Record Sum For Rockford Property
    („Epsilon płaci rekordową sumę za posiadłość w Rockford Hills”)
  • Surveillance Law Reform "Worrying"
    („Reforma prawa nadzorczego "niepokoi"”)
  • Tax Increase on Horizon, Says Murry
    („Podwyższenie podatków na horyzoncie, jak twierdzi Sue Murry”)
  • Republican Space Rangers Creator in Sex Scandal
    („Twórca Republikańskich Strażników Kosmosu zamieszany w skandal na tle seksualnym”)
  • Womens' Volleyball attracts record male crowds on Beachside
    („Siatkówka kobiet przyciągnęła rekordowe tłumy mężczyzn na plaży”)
  • Perfect day For Ganson's Seventeen Hole Open Bid
    („Idealny dzień dla siedemnastodołkowej inwestycji Gansona”)
  • Grand Slam Final Day Arrives
    („Nadszedł finał Wielkiego Szlemu”)
  • Renovations complete on Stadium
    („Renowacje stadionu dobiegła końca”)
  • Chumash breaks sales records again
    („Posiadłości w Chumash ponownie biją rekordy sprzedaży”)
  • Anderson's Great Ocean Highway photographs go on sale at auction
    („Fotografie Great Ocean Highway autorstwa Andersona trafiły na aukcję”)


© Rockstar Games
Daily Globe (logo)
Tsunami zabiło 200 000 ludzi
Narnapukei (V)

Wczorajszego dnia miała miejsce wstrząsająca tragedia, wyspa Narnapukei została spustoszona przez niespotykane do tej pory 100-metrowe tsunami. Fala uderzyła w wyspę wczoraj o 11:14 podczas godzin szczytu, kiedy to wielu jej mieszkańców wybierało się do pracy. Z pierwszych ustaleń agencji zajmującej się mierzeniem aktywności sejsmiczne w tym rejonie (AWAK), tsunami powstało po ogromnym trzęsieniu ziemi wywołanym na Oceanie Spokojnym i było „niemożliwa do przewidzenia”. Obecnie znaleziono 200 000 ofiar śmiertelnych a wielu z mieszkańców została uznana za zaginionych bądź rannych. Agencje medyczne z całego świata wysyłane są do stolicy miasta Nahimelei.


Internet Edytuj

© Rockstar Games
Daily Globe (logo)
Śliska sprawa
Związek Fotografów Ulicznych, reprezentujący akredytowanych paparazzich, twierdzi, że amatorzy z aparatami w telefonach psują rynek dla ciężko pracujących podglądaczy. Ostatnio paparazzi Gene Admanson zasłynął z tego, że zaatakował nastolatkę, która robiła telefonem zdjęcia wokalistce pop i country Samancie Muldoon. "Zarabiam na życie, chowając się po śmietnikach, wskakując pod samochody gwiazd, próbując złapać w kadrze ich genitalia. To prawdziwa sztuka, której amatorzy nie są godni tykać" – powiedział w sądzie. Badania statystyczne stwierdzają, że jeden na pięciu mieszkańców Los Santos jest paparazzi, a popularyzacja telefonów z aparatem może pozbawić pracy 20 procent siły roboczej miasta. – Shelia Hitano
Technofile, baczność! Kolejki ustawiają się już na trzy miesiące przed premierą nowego telefonu iFruit
Sean Douglas ma dziewczynę. Ekipę wspaniałych przyjaciół, z którymi kocha gadać. Fantastyczną pracę. A przynajmniej tak mu się wydaje. W rzeczywistości ten mieszkaniec Dukes sypia w śpiworze przed sklepem iFruita w śródmieściu Liberty City jako pierwszy w kolejce, czekając na telefon, który nie pojawi się w sprzedaży jeszcze przez trzy miesiące. "Oddawanie kału do plastikowych torebek, jedzenie tuńczyka z puszki i ścieranie plwocin przechodniów jest tego warte" – mówi Douglas. "Nic na świecie nie jest ważniejsze od posiadania telefonu na dwa dni przed całą resztą. Niektórzy twierdzą, że iFruit ma już za sobą swoje dni chwały. W sumie to tak mi wczoraj powiedział dziennikarz. Bzdura!" – twierdzi Douglas. – Mike Dunn
Miłośnik iFruita wzbudza obrzydzenie wśród sąsiadów
Wojny telefoniczne toczyły się od zarania dziejów. Obecnie tylko frajerzy ustawiają się w kolejki po nowe telefony, ale Sean Douglas, mieszkaniec Dukes, ma odmienne zdanie na ten temat. "Uwielbiam iFruita. Dlaczego wszyscy tak jeżdżą po firmie, która jest amerykańskim symbolem sukcesu?" – pyta Douglas.

Zdaniem wielu dzieje się tak dlatego, że firma wykorzystuje wszelkie możliwe luki w prawie, aby nie płacić podatków, jej produkty skierowane są głównie do snobów z tzw. "elyty", a poza tym często całkowicie zmieniają modele ładowarek, przez co klienci ciągle muszą kupować nowe telefony. Douglas twierdzi, że nie opuści kolejki, mimo że zaczęły się u niego pojawiać pierwsze objawy trądu. – Shelia Hitano

Kolejna ofiara wojny telefonowej
Sean Douglas umarł za nasz grzech: Grzech uzależnienia od smartfonów. Sean marzył tylko o nowym ifruicie, którego premiera odbędzie się za kilka miesięcy. Niemniej przyszło mu umrzeć na progu sklepu, pod którym koczował. Dzielnie znosił deszcz, trąd, jedzenie z puszek i sikanie do słoików. Wielu ludzi z niego drwiło. Niemniej dziś wszyscy jesteśmy Seanem Douglasem. Wszyscy pragniemy czegoś lepszego, czegoś, czego nie da się zdobyć. Czegoś bajeranckiego i naszpikowanego elektroniką. Czegoś, co bez żalu wrzucimy do szuflady, jak tylko nam się znudzi. Witamy w amerykańskim piekle. – Mike Dunn
Szalony członek sekty ucieka z pieniędzmi
Ostatnie kilka tygodni Programu Epsilon trudno uznać za spokojne. Mówi się, że jego założyciel i przywódca, oskarżany o członkostwo w gangu złodziei samochodów i pranie brudnych pieniędzy, Cris Formage zbiegł. Wygląda na to, że epsilonizm pracuje na swoją reputację "amerykańskiej religii". Pan Formage twierdził, że jest bliski ukończenia wielkiego biblijnego dzieła epsilonizmu "Traktatu epsilońskiego". Na pytanie, co się stanie z religią i jej księgą teraz, gdy zniknął jej założyciel, nie znamy jednak odpowiedzi. – Mike Dunn
Możliwy przełom w sprawie Leonory Johnson
Sprawa morderstwa i poćwiartowania urodziwej, młodej gwiazdki Leonory Johnson od 1975 roku pozostaje nierozwiązana, co wciąż pobudza wyobraźnię wielbicieli teorii spiskowych i samotnych świrów. Policja jednak twierdzi, że być może w sprawie dokonał się przełom. Kierownik ds. marketingu w firmie Richards Majestic oraz wnuk potentata filmowego Davida Richardsa Ira Richards wyznał po pijaku reporterom, że na kilka tygodni przed śmiercią jego dziadek zniszczył list z przyznaniem się do winy. Pan Richards zmarł w wieku 103 lat. Jego syn Solomon Richards prowadzi rodzinne studio filmowe od 1978 roku. Powiedział on dziennikarzom, że nic nie wie poza tym, że jego syn to dureń, a ojciec miał urojenia. Powstało już kilka teorii na temat sprawcy brutalnej zbrodni, a rodzice pani Johnson otrzymali wiele anonimowych listów. Aby dowiedzieć się więcej, wejdź na stronę www.whokilledleonorajohnson.comShelia Hitano
Peter Dreyfuss zamordowany. Prawdopodobnie w ramach zemsty za morderstwa z lat 70.
Sławny obrazoburca Peter Dreyfuss został znaleziony martwy, prawdopodobnie w ramach zemsty po tym, jak odkryto jego powiązania z morderstwem filmowej gwiazdki w latach 70. XX wieku. Dreyfuss, samotnik i kontrowersyjny geniusz, w trakcie swej kariery przeżywał niezwykłe wzloty i spowodowane własnymi działaniami upadki. Teraz zaś nie żyje, a jego reputacja leży w strzępach po tym, jak powiązano go ze śmiercią Leonory Johnson. Kariera filmowa Dreyfussa od 30 lat pozostawała w stagnacji. Mówi się, że planował on swój powrót przed kamerę, gdy zaczęły krążyć plotki o liście z wyznaniem, który wysłał on do swojego zmarłego producenta Davida Richardsa. Wygląda na to, że był to wystarczający powód, by nieznany mściciel wziął sprawy w swoje ręce i zamordował Dreyfussa. Napisalibyśmy dłuższy nekrolog, ale póki nie dowiemy się, które plotki są prawdziwe, a które fałszywe, nie chcemy robić z siebie idiotów. – Forrest Simon
(Gwiazdka z Vinewood)
Obrzydliwe sceny – starzec poślubia studentkę
Bob Killington poślubił w piątek Tracy Hernandez. Byłby to zazwyczaj powód do ekscytacji, ale tym razem on ma 80 lat, a ona 25. Ohydne jest, że ludzie sukcesu myślą, że mogą ot, tak wyrywać sobie dziewczyny w każdym wieku. Ćwiczę na siłowni. Biegam na bieżni. Ale bogaci starsi panowie nie są zainteresowani atrakcyjną 28-latką. Słuchanie mizoginistycznych komentarzy Killingtona, który jedną nogą stoi w grobie, a jednak nadal potrafi wyrwać o wiele młodsze laski, pozbawia mnie pewności siebie i sprawia, że znów mam ochotę się ciąć. – Shelia Hitano
Specjalista od płodności o kobiecych narządach rozrodczych: "Są jak mały samochodzik, z którego wciąż wychodzą klauni"
Cud życia nieodmiennie zachwycał ludzi na przestrzeni wieków i choć dawniej kobiety, które rodziły bliźnięta, nierzadko trafiały na stos, obecnie programy takie jak "Ródź, aż padniesz" promują macierzyństwo hurtowe. Uczestniczki nowego reality show przechodzą zabieg implantacji dziesiątek zapłodnionych jajeczek. Ta, która urodzi najwięcej dzieci, wygra. Jedna z nich, Gloria Baker, zaplanowała poród 21 niemowląt na ostatni odcinek programu. Pani Baker planuje także przejść na zasiłek. – Forrest Simon
Fani mangi: stereotypy anime są gorące i ekscytujące
Ma oczy jak spodki, wielki biust, głupiutki śmiech i farbowane włosy. Gdy się za nią przebieram, jestem zupełnie inną osobą. Dla niektórych "Balonowa Roboksiężniczka" to zwykła kreskówka, ale dla nas, cosplayerów, to styl życia. Cosplay jest jak Halloween, tylko odbywa się przez cały rok i jeży włos na głowie zdecydowanie mocniej. Po serii incydentów subkultura ta znalazła się na celowniku mediów i grozi jej zakaz występów publicznych. Niemniej, jako dziennikarka i fanka cosplayu, pragnę wezwać wszystkich sfrustrowanych mangofili do walki o nasze prawa. Chwyćcie za swoje plastikowe miecze i nie pozwólcie, aby rzeczywistość popsuła wam marzenia. – Shelia Hitano
Kolejny turysta zaginął na wzgórzach
Policja hrabstwa Blaine znowu ma nad czym główkować, i bynajmniej nie dlatego, że stanowa poddaje ich nowemu testowi na inteligencję. Kolejny turysta zniknął bez śladu podczas wędrówki po Parku Krajobrazowym Góry Chiliad. Oto, co rzecznik biura szeryfa hrabstwa Blaine Elmore Thickett przekazał prasie: "Nie przestajemy się dziwić, i to nie dlatego, że jesteśmy tępi. Po prostu sytuacja byłaby dziwna także dla kogoś z przeciętną inteligencją, a nawet i bardziej kumatego. Spójrzmy na fakty – nie ma żadnych. Nie ma ciała. Nie ma dowodów. Nie ma zbrodni. Ktoś jednak zaginął, co każe nam się przejmować tą sprawą, mimo że mamy ją głęboko gdzieś. Nie, nie piszcie tego. Nie to miałem na myśli". Policja obiecała kontynuować poszukiwania turysty, którego nazwiska nie ujawniła, aby przypadkiem ktoś nie odnalazł go przed nią. – Mike Dunn
Kilku autostopowiczów zaginęło w hrabstwie Blaine. Policja skonfundowana
"Jesteśmy skonfundowani" – powiedział nam wczoraj rzecznik policji. Przy okazji przyznał, że nie ma wielu odpowiedzi, a nawet szczególnie wielu pytań. "Mamy tylko pytania na temat pytań, a czasem o to, czy tamte pytania to w ogóle były pytania. Przez ostatnich parę miesięcy na terenie hrabstwa Blaine znikali autostopowicze i turyści, wędrujący po zachodnich wzgórzach i górach rejonu. Policja nie ma zielonego pojęcia, dlaczego. Z siedmiu zaginionych osób nie udało się odnaleźć śladu żadnej. Troje było włóczęgami, ale czworo wybrało się tam na wycieczkę. Ludzie zwykle nie znikają ot, tak bez śladu i dlatego właśnie jesteśmy skonfundowani. Aktualnie mamy przestępstwo bez ofiary, bez podejrzanego i w sumie bez przestępstwa. Nie wiemy, co powiedzieć. Jak będziemy wiedzieli, to powiemy". – Mike Dunn
Funkcjonariusz policji zawieszony po opublikowaniu zdjęć ofiar zabójstw na Lifeinvaderze
Funkcjonariusz Daryl Blint został zawieszony po opublikowaniu zdjęć z miejsc zbrodni na Lifeinvaderze, co powinno być jasne dla każdego, kto przeczytał nagłówek, ale ponieważ płacą mi od słowa, czasami muszę trochę lać wodę. Pan Blint pracował w Liberty City, gdzie wstąpił do policji, ponieważ był samotny, miał niską samoocenę i małego penisa. Prawdopodobnie. To akurat zmyśliłem. Ukończyłem studia dziennikarskie, a mimo to muszę skrobać pierdoły na jakąś stronę w sieci. Chciałem tępić niesprawiedliwość, a nie donosić o pikantnych detalach z życia policji. Kogo to, kurwa, obchodzi? Gliny mogą mi pociągnąć pytonga. I w sumie czasem im się to zdarza. Zwłaszcza jak się schleję i zaczynam pyskować. No ale mniejsza. Jest sobie gliniarz, który cyknął fotki nieboszczyków i wrzucił je do sieci. A teraz wyląduje w pierdlu, gdzie będzie molestowany przez groźnych typów mających żal do policji. Ironia leje się z tej historii tak gęsto, że nie wiem, od czego zacząć. Nienawidzę cię, więc będę cię molestować? Nienawidzę glin, więc stanę się jednym z nich? Nienawidzę zbrodni, więc zrobię jej zdjęcie? Nienawidzę sam siebie, więc daję ciała na każdym kroku. I to w sumie tyle. – Jeremy Sim

Aktualizacja: Jeremy Sim nie pracuje już dla Daily Globe. Przepraszamy wszystkich czytelników, którzy poczuli się urażeni powyższym artykułem.

Awantura o kulturystki
Stare porzekadło głosi, że kobiety są słabe, a mężczyźni silni. Ostatnimi czasy jednak coraz mniej w nim prawdy, gdyż kobiety wzięły się za podnoszenie ciężarów. Jeden z mieszkańców, z którym rozmawialiśmy, Anthony King, powiedział wczoraj reporterom, że na widok kulturystek trenujących na Vespucci Beach zaczyna czuć coś dziwnego. Jest to swoista mieszaniny fascynacji z odrazą, którą kobiece mięśnie ostatni raz rozbudziły w nim, gdy był jeszcze nastolatkiem. – Mike Dunn
Kongres prywatyzuje wojsko, a Weston przejmuje pakiet udziałów Merryweather. Dyrektora generalnego Percivala "cieszy umowa i smuci mały zakres"
Wczoraj Kongres odrzucił wniosek, który miał zapobiec rozszerzaniu zakresu działań takich firm jak Merryweather Security Consulting na rynku wewnętrznym. W tym samym czasie ogłoszono, że znany inwestor Devin Weston kupił w firmie udziały. Dyrektor generalny Merryweather Don Percival przez ostatnich kilka miesięcy lobbował w Kongresie za zwiększeniem liczby kontraktów na usługi wewnątrz kraju. Udało mu się osiągnąć zamierzony cel, ponieważ firma otrzymała kilka federalnych i stanowych kontraktów, choć koło nosa przeszła mu obsługa portu w Los Santos oraz międzynarodowych lotnisk. To oznacza, że po raz pierwszy w historii USA zleca firmom zewnętrznym działania militarne nie tylko za granicą, ale też w kraju. Percival stwierdził, że decyzja była "dalekowzroczna i oszczędna w kontekście długofalowej ochrony kraju". Dodał, że zapewnią "wyszkolonych pracowników najemnych, którzy za połowę ceny wykonają pracę rozpieszczonych pracowników federalnych". Na tej samej konferencji prasowej firma Merryweather ogłosiła, że dużą część jej udziałów – analitycy twierdzą, że pomiędzy 10 a 15 procent – nabył kontrowersyjny inwestor Devin Weston. Zdziwienie niektórych wzbudziła synchronizacja czasowa tych zdarzeń, lecz Percival zbył krytyków słowami, że "to zwykły przypadek jedynie udający czyn zabroniony". – Mike Dunn
Terror na autostradzie
Kierowcy na Del Perro Freeway wpadli w panikę, gdy nagle rozpętała się tam strzelanina między dwoma pędzącymi wozami, z których jeden wiózł jacht. Przyczyna starcia i tożsamość obydwu grup nie jest jeszcze znana, ale w związku z powyższym proponujemy udział w następującej ankiecie: "Czy samochodowe strzelaniny o luksusowy jacht są oznaką kryzysu ekonomicznego Los Santos, czy raczej wyjścia z niego?". – Forrest Simon
(Ojciec i syn)
Zadyma na planie "Chwały lub chały" i pościg
Najpierw zamieszanie, potem dym i wreszcie totalny rozpierdziel na planie konkursu talentów. Zaczęło się od sprzeczki między Lazlowem, pyskatym prowadzącym, a rodziną jednej z uczestniczek. Awantura wybuchła w chwili, gdy ojciec uczestniczki protestował przeciwko jej występowi w programie i przegonił prowadzącego ze sceny. Widownia była w szoku. Nie nakręci to pozytywnego PR-u "Chwale lub chale", która ostatnio traci oglądalność. – Forrest Simon
(Chwała lub chała)
Kolejne dziwne zdarzenia na pustyni Grand Senora
Skąd my to znamy – samotny dziwak niestroniący od halucynogennych grzybków twierdzi, że on, i tylko on, został porwany przez kosmitów, aby ci mogli się więcej dowiedzieć o rodzaju ludzkim, badając jego najdziwaczniejszego przedstawiciela. Lecz w tej wyświechtanej bajeczce następuje nieoczekiwany zwrot – łowcy kosmitów, ufolodzy i inni ekscentrycy zgodnie twierdzą, że latający talerz nie tylko porwał wspomnianego schizola z pustyni Grand Senora, ale wkrótce potem runął na ziemię, a jego fragmenty rozleciały się niemal po całym stanie. Dotychczas nikt oczywiście nie znalazł żadnych kosmitów, ale to nie zniechęca ludzi, którzy nie mają nic lepszego do roboty. Przybywają na pustynię całymi tabunami w nadziei, że odkryją przybyszów z odległej planety i będą mogli wsadzić im sondę w odbyt. Do tej sprawy jeszcze wrócimy i będziemy wracać dopóty, dopóki wystarczy nam sił, by dalej wieść to puste, jałowe życie dziennikarzy. – Shelia Hitano
(Z oddali)
Gustujący w sportach ekstremalnych dupek ginie po upadku z dużej wysokości
Przy zaporze Land Act znaleziono dziś martwego geniusza funduszy hedgingowych. Wygląda na to, że zabawa w sporty ekstremalne nie udała się najlepiej. Jeśli wierzyć stronie Doma Beasleya na Lifeinvaderze, był on fanatykiem base jumpingu, który uzależnił się od wyszukiwania coraz to bardziej niebezpiecznych miejsc do skoków. Możliwe, że chciał w ten sposób zrekompensować sobie żywot bezdusznego trybika w bankowej machinie i samotną pracę dla ludzkości. Przy jego ciele nie znaleziono spadochronu, co sugeruje, że popełnił on samobójstwo, został zepchnięty albo po prostu był idiotą. – Forrest Simon
(Niewliczone ryzyko)
Kontenerowiec na dnie portu w Los Santos – Merryweather wtopiło pierwszą fuchę
Zeszłej nocy portem w Południowym Los Santos wstrząsnęła seria wybuchów, w wyniku których zatonął kontenerowiec. Nie tak Don Percival, prezes Merryweather Security Consulting, chciał uczcić uzyskanie długo oczekiwanego pozwolenia na działalność w porcie. Kompleksowa ochrona portu oraz konwojowanie to tylko część usług, które Merryweather świadczy rządowi USA, na mocy zawartej niedawno umowy oraz pozwolenia na działalność w kraju uzyskanego od Kongresu. Choć świadkowie twierdzą, że słyszeli strzały, Percival się zarzeka, że okręt zatonął z powodu wybuchu uszkodzonego zbiornika z gazem. Przeciwnicy Merryweather wskazują na podobny incydent, do którego doszło w Sudanie. Żołnierze Merryweather, będący pod silnym wpływem alkoholu i sterydów, omyłkowo zaatakowali inny oddział Merryweather, a później próbowali zwalić winę na miejscowych bojowników. Rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę śledztwo w sprawie eksplozji. – Shelia Hitano
(Skok na Merryweather (Na morzu))
Prawdziwe przestępstwo na planie kryminału
Szok na planie nowej produkcji studia Richard Majetic: samochód, specjalnie zmodyfikowany na potrzeby thrillera szpiegowskiego "W głębi" został skradziony spod samego nosa reżysera Antona Beaudelaire'a w trakcie zdjęć filmowych. Pan Beaudelaire aktualnie realizuje dwa kontrakty dla studia, dzieląc swój czas między "Krachem" a "W głębi". Zarówno policja, jak i Richards Majestic nie opublikowały jeszcze komunikatów prasowych, niemniej nieoficjalne raporty mówią o licznych ofiarach, w tym być może śmiertelnych. Utrata samochodu wartego miliony dolarów to kolejny cios dla Solomona Richardsa, który już został zmuszony do drastycznych cięć budżetów zarówno "W głębi", jak i "Krachu". – Shelia Hitano
(Rola życia)


Galeria Edytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.